08.12.2014

Poniedziałkowy Przegląd Muzyczny: Pidżama Porno

"Rock and roll umarł, Rock jest martwy stary". Przez ostatnie tygodnie próbowałam Wam udowodnić, że to kompletna bzdura i mam nadzieję, że choć częściowo mi się udało. Przyszedł w końcu taki moment, że należy się skupić na ikonach polskiej sceny rockowej. Na pierwszy ogień wzięłam Krzysztofa „Grabaża” Grabowskiego, a dokładniej jego pierwszy projekt - Pidżama Porno. Ten poznański zespół odcisnął bardzo wyraźnie swoje piętno, stając się jedną z ikon polskiego punk rocka, a jego burzliwa historia pełna rozpadów i schadzek jest zdecydowanie warta uwagi.

Pidżama Porno już samą swoją nazwą zwraca uwagę. Grupa została założona w grudniu '87 roku przez wspomnianego wcześniej  Grabaża i Kozaka - Andrzeja Kozakiewicza. Już w 1989 roku nagrali swój pierwszy materiał - "Ulice jak Stygmaty". Zadebiutowali wtedy też na takich festiwalach jak Jarocin czy festiwal w Sopocie.

W 1990 został nagrany drugi album, zatytułowany "Futurista". Płyta ta jest ciekawa choćby z takiego powodu, że w chórkach podśpiewuje tam nie kto inny tylko Katarzy Nosowska, która później dość często z Grabażem współpracowała. Z powodu rozpadu grupy krążek ujrzał światło dzienne dopiero w 1996 roku, a określony został jako "cudownie odnaleziony, brakujący łańcuszek w polskim rocku".

Razem z reaktywacją grupy w '95 roku, ukazała się EPka "Zamiast burzy", na której znalazło się wile późniejszych hitów zespołu.

Do zawieszenia działalności w 2007 roku zespół wydał takie krążki jak: "Złodzieje zapalniczek", "Styropian", "Ulice jak stygmaty - absolutne rarytasy", "Marchew w butonierce" czy "Bułgarskie centrum". Pojawiły się dwie "Koncertówki", a na ich pierwszy koncert na Przystanku Woodstock przybyła 200-tysięczna publiczność. Zaprezentowali się także na składance "Muzyka przeciwko rasizmowi" utworem "Antifa".

Legendarny cylinder Grabaża szybko stał się nieodłącznym elementem jego wizerunku scenicznego w PP.
13 lipca 2007 roku Grabaż ogłosił zbliżające się bezterminowe zawieszenie działalności grupy, które ostatecznie trwało do... 2 października 2014 roku! Jest to informacja radująca wszystkich fanów. Od 2015 Pidżama Porno wznawia działalność jako trio w składzie - Grabaż, Kuzyn i Kozak.

Nie prawdą jest, że w czasie 7 letniej przerwy niemożliwym było usłyszenie ich na żywo. Ja sama mogę się pochwalić (i oczywiście to zrobię), że byłam na ich koncercie. 15 października 2011 roku i najpiękniejszy z możliwych prezent na urodziny od rodziców. Nie ważne było, że "Event Horizon Festival", na którym PP miało być gwiazdą, odbywał się z Łodzi, czyli prawie 4 godziny jazdy od mojej miejscowości.

Takie oto pamiątki zostały mi po EHF. Każdy uczestnik dostał papierowy cylinder na cześć gwiazdy wieczoru. Przyjrzyjcie się jakie PP miała doborowe towarzystwo ;)

Oczywiście co to za PPM bez muzyki. Tutaj bardzo ciężko było mi wybrać ulubioną trójkę ;)

"Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości"

"Twoja generacja"

"Stąpając po niepewnym gruncie" z Kasią Nosowską - najpiękniejszy ze znanych mi duetów

To tyle jeśli o mnie chodzi. Was zachęcam do tak zwanego researchu i podróży po yt przez kawałki Pidżamy Porno. Nie będziecie żałować :)

PS Jeśli chcecie być na bieżąco ze wszystkim co się na blogu i w związku z nim dzieje, lajkujcie fanpage Sklep z Pamiątkami - blog recenzencki . Każde "lubię to" to uśmiech na mojej twarzyczce :)

4 komentarze:

  1. Nie znałam tego, ale dzięki Tobie poznam :)
    http://www.by-mickey.blogspot.com/2014/12/najwierniejsi-fani.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo tego, że nie kręci mnie taka muzyka to fajnie jest to napisane ;) będę tu zaglądać częściej,
    I jak byś była taka miła, to zapraszam do mnie! kuczyniaczekpisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. do tej pory tego nie znałam :) dzięki Tobie właśnie poznałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię zarówno Grabaża w PP jak i w Strachy na Lachy...
    I te dwa pierwsze utwory przez ciebie ukazane - są moimi ulubionymi

    OdpowiedzUsuń